Nasza religia

Rozważania religijne

Średniowiecze to okres, w którym dochodziło do wielu wojen i zatargów, które miały na celu głównie zdobycie odpowiednich ziem dla utworzenia swojego państwa, królestwa. Jest to także okres, w którym ludzie skierowani byli mentalnie na problem wiary. W tamtych czasach nie znano zbyt wielu dzieł sztuki pisanej, naukowej. Ludzkość w większości była prosta, niewykształcona i potrzebowała pewnych wzorców, by mogła żyć i rozwijać się prawidłowo. Gotowe wzorce życia na co dzień podpowiadane były im przez duchownych, którzy używali Biblii jako przewodnika życiowego dla wszystkich bez wyjątku. Wiara w Boga stała się coraz bardziej powszechna. W większości krajów wypierała ona pogańskie wierzenia. Polska w okresie Mieszka I także przyjęła swój chrzest dopiero w X wieku naszej ery. W tamtych czasach przyjęcie wiary chrześcijańskiej dla danego państwa wśród Słowian wiązało się z odpowiednimi korzyściami dla tego kraju. Bardziej na zachód zaś, wiara, religia były postrzegane, jako życiowy trend. Sama dewiza największych monarchów i rycerzy ówczesnej Europy, czyli: „Bóg, honor, ojczyzna” pokazują, że wiara była dla nich na pierwszym miejscu.

Walczono z ludźmi, którzy w jakikolwiek sposób zdołali sprzeciwiać się zasadom wiary, wytykano ich palcami i mordowano. Także ludzie, którzy mieli ponadprzeciętne umysły i doszukiwali się prawdy w badaniach, naukach uznawani byli za zdrajców i niejednokrotnie przypłacali to życiem. W dzisiejszych czasach trudno nam wyobrazić sobie taką sytuację, dlatego ze wiara odchodzi z wolna na daleki plan w życiu człowieka. Średniowiecz to również taki czas w dziejach świata, że wielu ludzi podejmowało krucjaty w celu szerzenie chrześcijaństwa, również był to pretekst do licznych wojen. To między innymi jedne z decydujących aspektów, które przyśpieszyły przyjęcie Chrztu Polski w roku 966 przez naszego króla. Spowodowane to w dużej mierze było tym że bał się on ataków na nasz kraj przez najeźdźców pod pozorem chrystianizacji pogańskiego kraju. Zresztą i tak się nie obyło bez tego, jednak skala była zdecydowanie mniejsza niż byłoby to bez chrztu.

Problem wiary, religijności, przynależności wyznaniowej jest dziś bardzo popularnym problemem, który poruszany jest na forum publicznym. Wiele ludzi oczekuje od Kościoła, aby przestał tak radykalnie podchodzić do kwestii wiary i jej praktykowania. Kościół jednak pozostaje przy swoim, tłumacząc, że wiara nie powinna w żaden sposób być zastępowana jakimiś innymi rzeczami, przedmiotami, nowościami technologicznymi. Głównym problemem staje się nieustanna pogoń za pieniędzmi, dochodami. Przestajemy mieć czas na chodzenie do kościoła, nie wypracowujemy też tych nawyków u naszych dzieci. Wiara staje się poniekąd mitem, który praktykują ludzie na emeryturze.

Mimo wszystko jednak nadal wysyłamy swoje dzieci do pierwszej komunii, zanosimy przed oblicze boga do chrztu, korzystamy z sakramentu małżeństwa. Dlaczego wiec korzystając z wszystkich sakramentów nie propagujemy konserwatywnej postawy wobec naszej wiary? Być może jest to spowodowane tym, że dzisiejsza rzeczywistość krzywdzi zbyt wielu ludzi, a my niekoniecznie na to się godzimy. Uważamy, że gdyby na prawdę Bóg miał taka siłę, jakiej uczy nas Pismo Święte, nie pozwoliłby, aby dochodziło do podobnych zdarzeń na świecie. W obliczu tych wszystkich nacisków, zdaje się, że Kościół przyjmuje pewne granice naginania praw, jakie sam niegdyś ustalił. Aby jednak ludzie pozostali oddani swojej wierze, potrafili ją traktować poważnie, potrzeba jeszcze wielu zmian w postępowaniu Kościoła, który także sam, jako instytucja okazuje się nieraz zawodzić i nie spełniać swojej misji. Jest to poważny problem w dzisiejszych czasach, przez pogoń za pieniędzmi, dogadzaniem sobie w sferze zarówno umysłu jak i ciała coraz mniej mamy czasu i chęci na uczestniczenie w aktywnym życiu kościoła. Wiele osób również nie chce uczęszczać na nabożeństwa, ponieważ często niedziela jest ich jedynym dniem wolnym w tygodniu i najzwyczajniej w świecie chcą sobie posiedzieć spokojnie w domu i odpocząć po ciężkim tygodniu pracy. Oczywiście nie jest to zbyt dobry argument, jednak taka czasami jest brutalna prawda o życiu w nowoczesnym świecie o pogoni za pieniędzmi.