Od zarania dziejów, kiedy jeszcze wszelkie formy władzy na świecie były bardzo prymitywne, a ludzie starali się kierować bardziej swoimi instynktami i wewnętrznymi przekonaniami niż zasadami, jakie były ustalane przez ludzi w obrębie danej społeczności, pojawiał się konflikt pomiędzy tak ustanawianym prawem, a ludzką wiarą, przekonaniami. Już w starożytności mamy do czynienia z opisanymi, udokumentowanymi sygnałami takich namiastek konfliktowych. Są to zazwyczaj mity, podania, ale musiały one jednak mieć jakiś punkt odniesienia. Sofokles w swoim dziele umieszcza główną bohaterkę, Antygonę pośrodku takiego właśnie konfliktu.
Ukazuje tragizm ludzkiej jednostki, która postawiona zostaje w obliczu dokonania wyboru pomiędzy wiarą, religijnymi przekonaniami, swoimi uczuciami względem bliskich osób, a panującymi zasadami, normami prawnymi, ustalonymi przez człowieka w odrębnym kodeksie postępowania. Wyraz tego dzieła, które praktycznie wszyscy znamy i dokładnie analizowaliśmy, zdaje się być ponadczasowy, uniwersalny. W dzisiejszej rzeczywistości w sposób szczególny odnajdujemy znamiona tak tragicznych wyborów, kiedy człowiek narażony na destrukcyjne działania świata techniki, ogólnego moralnego upadku cywilizacyjnego musi posłużyć się swoją wiara, której jest coraz mniej, która zastępowana zostaje fizycznymi przedmiotami. Symbole tracą wartość, jednak kanony naszego odczuwania opartego na wierze i religii nadal pozostają aktualne, i potrafią w obliczu zagrożenia jednostki lub ogółu działać motywująco. Jeżeli prześledzimy to co mówi wiara, to co jest zapisane np.
w Piśmie Świętym, to łatwo zobaczymy że wiara i prawo są bardzo zbieżne. Również w samym dekalogu, można by powiedzieć że zostały zapisane wszystkie najważniejsze przepisy karne. Nie kradnij, nie zabijaj. To wszystko obowiązuje w naszych społecznościach od dawna. Śmiało można powiedzieć że to na podstawie dekalogu zostało stworzone obowiązujące prawo, oczywiście rozwijało silono dość długo, jednak warto o tym pamiętać.
Wierzenia, z jakimi mamy do czynienia na Ziemi maja swój przeróżny charakter. Jedne są bardziej radykalne, maksymalnie kultowe i związane z życiem codziennym, inne trochę mniej ingerują w codzienne sfery życia człowieka. Chrześcijanizm jest wierzeniem konserwatywnym póki co, ale coraz bardziej ewoluuje wraz z postępem człowieka na Ziemi, żeby móc się dostosować poniekąd do wymagań i sytuacji bytowej wiernych na świecie. Bardziej radykalnym kultem jest na przykład buddyzm. Tutaj religia staje się życiową doktryna, większość dziedzin życia związanych jest z wiarą, religią. W tym przypadku jednak, jest to religia skierowana nie tylko na wiarę w Boga, ale przede wszystkim na kontakt z naturą, na pojmowanie ludzkiego istnienia, umysłu, jako dzieła natury.
Przeglądając dzieje na przestrzeni wielu wieków zauważalne staja się dla nas niebywałe konflikty wyznaniowe i zależności, jakie wynikały z przynależności do grona państw chrześcijańskich lub też innych grup wyznaniowych. W okresie średniowiecza religia chrześcijan stała się dominująca szczególnie w Europie. Wszelkie przejawy pogańskich praktyk były skutecznie tłumione. W późniejszych epokach różnie podchodzono do kwestii wiary. Czasami stawała się ona ważnym i nieodłącznym elementem życia ludzi, kiedy indziej to człowiek, jego fizyczność i zmysłowość była ważniejsza niż Bóg. Wiara dla chrześcijan, jak i dla innych wyznawców miała swoje lepsze i gorsze dni. Najgorsze chwile pojawiały się jednak, kiedy dochodziło do konfliktu między poszczególnymi wyznaniami. Muzułmanie, ich wiara także jest stosunkowo stara i datuje się ją podobnie jak tę chrześcijańską. Spory pomiędzy tymi religiami były zawsze najbardziej dotkliwe. W obecnych czasach zdawać by się mogło, że ludzie dzięki swojemu wykształceniu potrafią uszanować różnice i odmienność innych wyznawców.
Nie należy traktować jednej czy drugiej religii, jako lepszej lub gorszej, bo kwestia polega na tym, że każda z nich ma swoje plusy i minusy. Życie według określonych przez religię norm jest sprawa indywidualną każdego człowieka, dlatego też w większości rejonów świata największym z praw człowieka jest wolność wyznaniowa. Wspólnie powinniśmy razem z wyznawcami innych religii prowadzić dialog, dostrzegać swoje wartości, bo właściwie wszyscy ufamy w jednego Boga, choć występować może on w różnych postaciach. Ekumenizm, jaki powinniśmy poszerzeń wśród wszystkich wiernych musi być pozbawiony wszelkich uprzedzeń. Kościół to wspólnota wszystkich ludzi, może do niego należeć każdy, kto prawdy wiary zrozumie i uzna za wiarygodne. Być może przestrzeganie zasad, jakie niesie za sobą wiara jest w obecnej rzeczywistości trudne, ale należy starać się pojmować religie, nauki na swój sposób, wspomagając swoja interpretacje Biblią i innymi źródłami.
Każdy z nas w swoim życiu odczuwał większą, bardziej intensywną potrzebę kontaktu z Bogiem, odczuwał swoisty renesans swojej wiary. Sytuacje, które zazwyczaj sprzyjały temu, że nasze uczucia religijne budziły się z letargu były związane z silnymi emocjami, przeżyciami. Głównie chodzi tutaj o te negatywne przeżycia. Człowiek w chwili zagrożenia swojego życia, zdrowia, lub w obliczu zagrożenia, jakie może występować dla jego bliskich zaczyna szukać nerwowo wyjścia z sytuacji. Kiedy możliwości fizycznego radzenia sobie z problemem zawodzą, odzywa się głos świadomości, sumienia i wary. Szukamy wtedy Boga pełni wiary w to, że nasze prośby zostaną wysłuchane. Taka postawa jest zupełnie uzasadniona. Potwierdza to wielu specjalistów i psychologów, którzy jednak nie zawsze do końca potrafią wyjaśnić, jakie cele osiąga się dzięki takiemu przypływowi wiary. Wiadomym jest jednak na pewno, że wiara potrafi mobilizować człowieka do działania. Kiedy pozostajemy sami z problemem, szukamy kogoś, do kogo moglibyśmy zwrócić się o pomoc.